Skip to content

3 opowieści o raju

Jak wygląda raj?

Opowieść nr 1

Z piekarnika bucha ciepło. Zapach słodkiego sera rozchodzi się po kuchni. Zarumieniony, lekko brązowy sernik nierówno popękał, ale wiem, że jest przepyszny. Z tłustego sera, z jajkami od wiejskich kur. Zrobiony z pasją i radością. Wyjęty na stół musi ostygnąć – wtedy jest najsmaczniejszy.

Ciepłe promienie słońca budzą do życia kwiaty w skrzynkach. Kolorowe, letnie i pachnące. Białe skrzynie dodają wiejskiego klimatu. Na chodniku wzdłuż ściany stoją małe stoliki z serwetkami w kratę. Czekają na gości jak sernik.

W  drewnianych drzwiach zgrzyta klucz i do sali wpada rozgrzane powietrze. Miesza się z aromatem sernika i zaparzonej kawy. Czuć radość i beztroskę. Domowy nastrój maminej kuchni.

Pierwsi goście zajmują stolik. Rozmawiają, uśmiechają się do siebie. Po chwili na stoliku stają dwie filiżanki ich ulubionej kawy i dwa kawałki popękanego sernika. To stali goście i każdy wie, co lubią najbardziej. A może dzisiaj mieli ochotę na szarlotkę? W takim razie sernik będzie w prezencie!

Potem przychodzą kolejni. Zakochane pary, rozgadane przyjaciółki, mamy z dziećmi, zabiegani turyści i całe rodziny. Wszyscy zadowoleni, mimo że upał daje się we znaki. Wchodzą i wychodzą uśmiechnięci. Cały dzień czuć zapach kawy, sernika i rodzinnej atmosfery.

Wieczorem w drzwiach znowu zgrzyta klucz. Padam na twarz, ale wiem, że rano znowu wstanę z ogromną radością, by upiec kolejny sernik. I witać wszystkich gości w mojej małej kawiarence.

Opowieść nr 2

Poniedziałek. Zmęczona wracam z pracy i nie wiem, co ze sobą zrobić. W drzwiach radośnie skacze po mnie pies. Stęsknione dzieci biegną, by równocześnie opowiedzieć, co wydarzyło się szkole. Pokazać swoje najnowsze dzieła, zrelacjonować wszystkie przygody i poskarżyć się na koleżanki i kolegów. Zapytać czy mogą jechać na wycieczkę i czy kupię im ogromną czekoladę. Nadal ledwo trzymam się na nogach, choć teraz przynajmniej jestem uśmiechnięta. Na koniec otaczają mnie ciepłe i silne ramiona. Słyszę tylko „Kochanie, zrobiłem Ci herbatę.”. Wiem, że jestem w domu.

Wtorek. Po pracy zamieniamy się w taksówki i wozimy dzieci tam i z powrotem – Ania chciała chodzić na basen, a Antek na hiszpański. Powrót do domu nie ma sensu, dlatego całe popołudnie spędzamy osobno, czekając na pociechy i uprawiając small talki z innymi rodzicami. Potem jeszcze spacer z psem, przygotowanie kolacji i odrobina sprzątania. Widzimy się dopiero w łóżku. I jak zawsze zasypiamy zmęczeni i przytuleni. Zadowoleni.

Środa. Dzień bez obowiązków. Bez dzieci. Dzień dla nas. Spotykamy się w łóżku. W kinie. Na spacerze i w ulubionej restauracji. Najważniejsze, że razem.

Czwartek. Zasypiamy zmęczeni i przytuleni. Już jutro piątek.

Piątek-niedziela. Weekend dla rodziny. Zoo, park zabaw, wycieczka za miasto. Odwiedziny babci i dziadka. I dwóch cioć. Puzzle, gry i rower. Śmiech, frajda, bycie razem. Oczekiwanie na kolejny wspólny tydzień.

Opowieść nr 3

Lekki, jesienny wiatr rozwiewa mi włosy. Siedzę przed domem, w fotelu, owinięta wełnianym kocem i czytam Agathę Christie. Liście szumią na podjeździe, dojrzałe kasztany spadają z drzew. Słyszę tupot nadbiegających wnuków i śmiech swoich dorosłych dzieci. Ciągle z tą samą miłością patrzę na męża, który siedzi obok. Na kolanach trzyma mruczącego kota.

Zamykam oczy, wdycham dym palonych daleko gałęzi. Jesienne porządki na wsi. Czuję się radośnie i spokojnie. Wszystko jest idealne i na swoim miejscu.

Od wnuków uczę się elektronicznych nowości, słucham o ich pierwszych miłościach i planach na życie (pielęgniarka, astronauta, podróżnik?). Przytulam dzieci. Cieszę się, że są szczęśliwe i idą przez życie swoją drogą. Wiem, że cały wysiłek był wart tego uśmiechu, miłości, wdzięczności i przyjaźni. Wspólnych chwil i wzajemnego wspierania się. Siedzenia przy stole, sprzątania ogrodu, wycieczek do muzeów i czytania bajek.

Wiem, że jeśli dzisiaj zasnę ostatni raz, to z poczuciem spełnienia. Ze spokojem ducha, że każdą podjętą decyzję, podjęłabym tak samo drugi raz bez najmniejszych wątpliwości.

Tym razem też zasnę przytulona. I wypoczęta. A rano upiekę sernik.

***

Jak wyglądają Twoje opowieści?

 

CHCESZ CZASEM UROZMAICIĆ SWOJĄ HERBATĘ?
Zapisz się na
Newsletter z Przyjemnością
Otrzymasz e-book z listą dodatków do herbaty,
dzięki którym będziesz tworzyć własne, unikalne kompozycje.
Mam też dla Ciebie 
kod na darmową dostawę w moim sklepie.
Spotkajmy się jeszcze!
CHCĘ UROZMAICIĆ SWOJĄ HERBATĘ
Potem będę do Ciebie pisać raz na 10 dni.
Nie zasypię Cię ofertami - nikt nie lubi takich newsletterów. Ja też nie!