Skip to content

Jak ochłodzić się latem?

Lato to moja ulubiona pora roku. Każda ma w sobie coś, ale lato niesie ze sobą energię, której nie ma żaden inny kwartał. Przede wszystkim niesie energię słoneczną, która potrafi dać w kość – zwłaszcza w nocy. Masz działające sposoby na radzenie sobie z upałami? Ja metodą prób i błędów znalazłam kilka, ale cały czas szukam nowych.

Nie oddałabym lata za żadne skarby nikomu. Marudzę na równi ze wszystkimi na nieznośne upały, na trudne noce, na brak klimatyzacji i spuchnięte nogi, ale co roku tęsknię za latem tak samo mocno, i z wielką przyjemnością rozciągnęłabym letnie miesiące kosztem zimy. Mam nadzieję, że tegoroczne lato będzie trwać co najmniej do września.

Latem dużo trudniej mi się skupić i wydobyć z siebie sensowne myśli, zabrać się do pracy, wstać z łóżka i położyć się do niego, zasnąć, czytać i jeść. Ciągle myślę o basenie pełnym rześkiej wody i zazdroszczę dzieciakom wakacji. W miarę możliwości staram się nie dopuścić do sytuacji, w której pokój zamienia się w saunę, co jest w mojej kawalerce nie lada wyzwaniem. Wypróbowałam kilka internetowych sposobów na zmniejszenie katuszy – może u Ciebie też się sprawdzą?

Zamykam i zasłaniam okna

Brzmiało to dla mnie na początku dziwnie. Upał i skwar, duchota, a ja mam zamknąć wszystkie okna?! Zwracam honor tej metodzie, bo umiejętnie zastosowana działa! Trzeba tylko wiedzieć, kiedy zamknąć okna. Całą noc zostawiam je otwarte. Jeśli w dzień wychodzę do pracy, to zamykam je przed wyjściem i zasłaniam rolety, by słońce nie wpadało przez okno i nie nagrzewało powietrza. Jeśli nie wychodzę do pracy, zamykam dopiero koło 11 – wtedy słońce zaczyna powoli nagrzewać powietrze, które dotychczas było w cieniu. I zasłaniam rolety.

Ten sposób ma swoje wady. Pierwsza – czasem przez pół dnia siedzę prawie w ciemności (przez rolety – mam tylko antywłamaniowe), druga – momentami w pokoju jest duszno i trzeba go przewietrzyć, co wiąże się z otworzeniem okien.

Na noc otwieram je z powrotem, bo wtedy powietrze jest już bardziej rześkie i pomaga w zasypianiu.

jak ochłodzić się latem

Piorę z olejkiem miętowym

Samo pranie ustawione w pokoju lekko nawilża powietrze i sprawia, że jest trochę chłodniej (choć duża wilgotność powietrza nie jest wskazana przy upałach). Staram się ten efekt spotęgować olejkiem miętowym (dobry też będzie cytrynowy, sosnowy lub cyprysowy). Zamiast płynu do płukania stosuję mieszankę 70 ml octu, 2 łyżeczki sody oczyszczonej i około 15 kropli olejku eterycznego. Nie tylko zmniejszam chemię użytą w domu, ale nadaję mu świeży zapach. Mięta ma też działanie uspokajające – same plusy!

Zamiast prania, można po prostu ustawić olejek dodany do wody na parapecie – efekt będzie podobny, choć mniej intensywny.

Śpię pod prześcieradłem lub ręcznikiem

Żadna, nawet najcieńsza, kołdra nie jest wystarczająco lekka, by nadawała się do spania w takie upały. Nie jestem w stanie spać bez przykrycia (znasz to uczucie?), dlatego zamieniam kołdrę na prześcieradło lub ręcznik. Najbardziej lubię spać pod lekko wilgotnym ręcznikiem – przyjemny chłód pozwala zasnąć. Metodę z ręcznikiem stosuję jednak rzadko, bo mam deficyt ręczników.

Zasypiam zanim poczuję gorąco

To trudne, bo nie zawsze mam wpływ na szybkość swojego zasypiania. W letnie wieczory biorę ciepłą (nie gorącą i nie letnią) kąpiel, wycieram się (nigdy nie pozwalam swojemu ciału schnąć, bo to je przesusza!) i póki czuję świeżość po kąpieli staram się zasnąć. Do wody w wannie też możesz dodać olejku miętowego – efekt ochłodzenia zostanie na dłużej.

jak ochłodzić się latem

Czekam na letnie burze

Punkt z przymrużeniem oka, ale to prawda. Uwielbiam zapach ozonu po burzy – najlepiej ciepłej i nagłej. Idealnie, gdy taka przytrafi się na noc – wtedy zasypianie to sama przyjemność.

Czego nie robię?

Nie staram się unikać ciepłych napojów. Nie zauważyłam, by chłodne napoje w jakikolwiek sposób przynosiły długofalową ulgę. Ciepłe z kolei są zalecane, bo rozszerzają naczynia krwionośne, a dzięki temu szybciej oddajemy ciepło. Nie zaobserwowałam żadnej różnicy.

Nie stosuję wiatraków. Ta metoda mnie nie przekonuje. Wiatrak tylko rusza tym gorącym powietrzem. Jest trochę przyjemniej, ale ta cykliczność, z którą się porusza drażni. Ciągłe wianie w moim kierunku nie należy z kolei do najprzyjemniejszych.

Nie przytulam się. To zdecydowanie największy minus lata! Niestety 36,6°C to zdecydowanie za dużo w takie upały.

Podziel się proszę swoimi sposobami na upały – moje mieszkanie to poligon doświadczalny, chętnie sprawdzę kolejne propozycje!

CHCESZ CZASEM UROZMAICIĆ SWOJĄ HERBATĘ?
Zapisz się na
Newsletter z Przyjemnością
Otrzymasz e-book z listą dodatków do herbaty,
dzięki którym będziesz tworzyć własne, unikalne kompozycje.
Mam też dla Ciebie 
kod na darmową dostawę w moim sklepie.
Spotkajmy się jeszcze!
CHCĘ UROZMAICIĆ SWOJĄ HERBATĘ
Potem będę do Ciebie pisać raz na 10 dni.
Nie zasypię Cię ofertami - nikt nie lubi takich newsletterów. Ja też nie!