Skip to content

Jak parzyć herbatę?

Wiesz co jest najważniejsze w parzeniu herbaty? Chodź, powiem Ci.

Na smak zaparzonej herbaty składa się ilość i jakość suszu, woda, czas parzenia oraz materiał, z którego wykonane jest naczynie. Brzmi trochę skomplikowanie, jak na zwykłą herbatę, którą chcesz wypić dla relaksu? Jeśli jesteś degustatorem herbaty na pewno dostrzeżesz różnicę między poprawnym zaparzeniem i mniej dokładnym. A jeśli, po prostu lubisz herbatę i niekoniecznie masz ochotę na dochowanie wszystkich rytuałów – przeczytaj! Wiele z tych kroków wykonujesz mimowolnie i przy okazji; być może okaże się, że tylko krok dzieli Cię od poprawnego zaparzenia herbaty?

belka-graymoka

Co jest najważniejsze w parzeniu herbaty?

Trudno jednoznacznie wskazać czynnik, który najbardziej decyduje o ostatecznym smaku naparu. Moje osobiste doświadczenia i przekonania mówią mi, że idealna kompozycja zależy od Twojego gustu, bo przecież herbata ma Tobie smakować! Sposoby parzenia to cenne wskazówki, ale można z nimi eksperymentować. Bazę, jednak warto znać, żeby wiedzieć od czego zacząć i z czym kombinować. I wiedzieć jakie skutki może mieć nasze eksperymentowanie.

Jaka woda do parzenia herbaty?

Masz doświadczenia z różnymi wodami? Mineralnymi, źródlanymi lub kranowymi? Czy woda to po prostu woda? Ja mam swoją ulubioną wodę mineralną, mam też taką, której bardzo nie lubię i unikam jak ognia. Woda z kranu w Krakowie, gdzie mieszkam, jest okropna w smaku, mimo że zdrowa, z dużą zawartością minerałów. Wyczuwam też różnicę w smaku herbaty, w zależności od tego skąd użyję wody. To ciekawe doświadczenie, bo czasem herbata nie ma swojej głębi, a czasem ma bardzo intensywny smak, a wpływa na to tylko woda. Jaka zatem powinna być?

Najlepiej do parzenia herbaty użyć wody źródlanej lub przefiltrowanej. Taka woda ma mniejszą zawartość minerałów, które mogą zmienić smak naparu. Ponadto prawie każda herbata ma swoje dobre składniki, które niekoniecznie muszą współgrać z zawartością wybranej wody. By wydobyć z herbaty maksimum właściwości koniecznie zwróć uwagę na wodę, której używasz.

Parzysz czasem herbatę w pracy zalewając ją gorącą wodą z dystrybutora? To błąd! Woda w dystrybutorze jest przegotowana, a tym samym zawiera mniej tlenu, który pełni zasadniczą rolę w wydobywaniu smaku! Takie rozwiązanie jest z całą pewnością szybsze, ale herbata traci swój smak i nie jest tak intensywna, jak mogłaby być. Poza tym, podczas czekania aż się zagotuje, możesz chwilę odpocząć od pracowniczych obowiązków. Taka higiena pracy jest bardzo ważna, nie tylko dla efektywności, ale przede wszystkim dla Twojego dobrego samopoczucia.

Tlen w parzeniu herbaty jest na tyle ważny, że nie powinno się jej zagotowywać do końca. Najlepiej wyłączyć czajnik, zanim woda osiągnie punkt wrzenia. Regularne, nieduże bąbelki na powierzchni wystarczą, by zaparzyć smaczną herbatę i nie pozbawić jej właściwości i smaku. Ten element najłatwiej realizuje się, gdy wodę zagotujesz się w garnku. W czajniku elektrycznym jest problem z wyczuciem odpowiedniego momentu.

I ostatnia wskazówka – idealnie, by woda, której użyjesz była zagotowana tylko raz. Każde kolejne gotowanie pozbawia ją wspomnianego wyżej tlenu.
jak parzyć herbatę

W czym pić herbatę?

Surowiec, z którego wykonany jest kubek również ma wpływ na jej smak.

Podejrzewam, że najczęściej używanym naczyniem do picia herbaty (i kawy?) jest kubek. Najczęściej wykonany z ceramiki lub porcelany. Kubki są bardzo wygodne i mają idealną pojemność. Dodatkowo w sklepach są dostępne w niemalże wszystkich wzorach i kolorach – herbata w ulubionym kubku po trudnym dniu smakuje o wiele lepiej! Bardzo często na etykietach podawana jest ilość łyżeczek suszu na kubek herbaty i nie trzeba przeliczać na inne pojemności. Ceramiczne kubki są idealne do parzenia herbaty. Z całą pewnością odradzam plastikowe, które mogą się zdeformować pod wpływem gorącej wody i często zmieniają smak naparu.

Herbatę można również pić w filiżankach. W moim odczuciu to bardziej elegancka forma podania. Filiżanki widzę na stole wraz z dużym, pękatym dzbankiem, czekoladowym ciastem i gośćmi wokół stołu. To małe towarzyszki rodzinnych i przyjacielskich spotkań.

Dla herbacianych koneserów pozostają czarki. Zazwyczaj są niewielkie, dlatego herbatę do nich parzy się w osobnym czajniku i częściej trzeba je uzupełniać. Picie z czarek kojarzy mi się z tradycyjnym rytuałem parzenia herbaty. Tobie też? Tak podaną herbatę najczęściej spotkamy w japońskich i azjatyckich restauracjach. Mimo że dzięki temu łatwo poczuć klimat miejsca, czarki są trochę niewygodne. Nie mają uszek i szybko się nagrzewają, przez co trudno je wziąć do ręki. Zarówno czarki, jak i dzbanki najczęściej wykonane są z ceramiki lub żeliwa. Taki żeliwny czajnik może stanowić idealny prezent dla fana herbaty!

Tak naprawdę pić herbatę możesz w czym chcesz. Pamiętaj jedynie o dwóch zasadach. Naczynie nie może być z plastiku lub metalu – oba materiały zmieniają smak herbaty. Przed wlaniem herbaty do czajnika/kubka, dobrze jest go sparzyć gorącą wodą – wtedy herbata nie będzie tak szybko stygnąć.

belka-graymoka

Każdy rodzaj herbaty ma swoje prawa zaparzania. Omówię je w kolejnym artykule, a do tego czasu kieruj się instrukcjami od producenta!

Pamiętaj, że to instrukcja idealna i zbyt ortodoksyjne trzymanie się reguł, gdy rytuał zaparzania nie sprawia Ci przyjemności, odbierze całą frajdę z samego picia. A przecież nie o to chodzi, prawda?

  • Ja wiem, że to barbarzyństwo, ale co z herbatami w woreczkach? Czy te w takich jakby materiałowych mogą być? Bo te w papierowych smakują mi właśnie jak moczony papier i szukam alternatywy na szybkie przenie kawy, kiedy nie mam czajniczka czy sitka albo nie chce mi się wyciągać herbaty z zębów.

    • Monika, jestem zdania (i będę się go trzymać), że dopóki coś Ci smakuje, to nie jest to barbarzyństwo :).

      Pytasz o herbaty w woreczkach ze sklepu, tak? Jak najbardziej mogą być. Byle saszetka była w miarę duża :). Niektóre torebkowe herbaty mają liście zamiast miału i wcale nie są takie złe (choć to chyba nie te z niższej półki).

      A może rozwiązaniem Twojego problemu będą papierowe filtry do sypanej herbaty? Próbowałaś? Ja korzystam i nie zauważyłam szczególnego wpływu na smak naparu. Niezależnie od rodzaju herbaty. Kupujesz filtry osobno, mają różne rozmiary – możesz sobie wybierać :). To, o czym piszesz tak naprawdę nie musi kwestią papierowego woreczka, a tego, co w nim jest. Jeśli pijesz herbaty liściaste, to różnica między tymi pakowanymi a liściastymi może być dla Ciebie bardziej wyczuwalna. Tam zazwyczaj nie ma liści, tylko miał. A nie da się ukryć, że te torebkowe mają inny smak, trochę płytszy :).

      Ja z tego rozwiązania nałogowo korzystałam w pracy, bo było wygodniej niż z sitkiem czy zaparzaczem, a dzięki niemu, mogłam też parzyć herbatę drugi raz :).

      Filtry takie – http://www.klinikaagd.pl/czesci-agd/Filtr++saszetki+FINUM+do+herbaty+sypanej+40+sztuk+rozmiar+L-%7C0;KL6917D33/?gclid=CjwKEAiAmo_CBRC9qbGQssjqi28SJABYTgZxQYT-CToxkh-MJuly0HR4G_dDmVlrkhCAHKxU8swpFxoC4zXw_wcB

      Napisz mi proszę, czy odpowiedziałam na Twoje pytanie, bo nie jestem pewna czy dobrze je zrozumiałam – zwłaszcza, że w pewnym momencie pojawia się słowo kawa :D.

      • Ta kawa to już chyba zmęczenie :D Ale tak, odpowiedziałaś na moje pytanie, nawet więcej, niż chciałam. Nie wiedziałam, że można takie oddzielne filtry do herbaty kupować! Super sprawa!