Skip to content

Czy parzenie zielonej herbaty może być łatwe?

Ze wszystkich herbat, zielona herbata wymaga najwięcej uwagi przy parzeniu. To jest jedyny powód, który wpływa na częstotliwość mojego picia zielonej herbaty. Wiesz jak dobrać temperaturę, by pobudzała? I ile czasu susz powinien być zalany wodą? Mam nadzieję, że ten poradnik ułatwi Ci parzenie zielonej herbaty, by przynosiła oczekiwane skutki.

Na smak herbacianego naparu składa się bardzo wiele czynników. Susz, woda, naczynie i sposób parzenia. Sposób parzenia ma również wpływ na właściwości herbaty – nie tylko zielonej. Choć to właśnie ta przoduje w swojej kapryśności i wymagających warunkach.

Zielona herbata może pobudzać i działać jak kawa. Może Cię także wyciszyć, uspokoić i utulić do snu. Jak uzyskać zamierzony efekt?

Temperatura parzenia zielonej herbaty

Zielona herbata nie lubi wrzątku. Gorąca woda zabija w niej wszystko, co ma najlepsze. Nie tylko smak, ale także właściwości. Dlatego niezależnie od tego, czy pijesz zieloną herbatę dla kubków smakowych czy dla zdrowia, zwróć uwagę, jakiej wody używasz.

W bardzo dużym uogólnieniu temperatura parzenia zielonej herbaty powinna mieścić się w okolicy 70-80 °C. Po zagotowaniu odczekaj, aż woda z kubka przestanie parować – wtedy możesz bezpiecznie dodać do niej susz. Ten sposób wykorzystuję najczęściej i prawie zawsze zapominam o stygnącej wodzie. Zazwyczaj jest za zimna, gdy sobie o niej przypominam. Wtedy proces przygotowań zaczynam od nowa. Za drugim razem też nie zawsze się udaje. Myślę, że to wyjaśnia, dlaczego tak rzadko piję zieloną herbatę.

Rodzajów zielonej herbaty jest bardzo dużo. Część z nich pochodzi z Chin (np. gunpowder), a część z Japonii (np. gyokuro). Są też tradycyjne japońskie herbaty, które w Chinach produkowane są w nieco odmienny sposób (np. sencha). Każda z nich może mieć swoje specjalne wymagania dotyczące parzenia, dlatego zanim rozpoczniesz przygotowania naparu, sprawdź, co mówi o temperaturze producent.

belka-graymoka

Czas parzenia zielonej herbaty

O pobudzających lub uspokajających właściwościach zielonej herbaty decyduje czas parzenia. Ma on także duży wpływ na jej smak. Dłużej parzona herbata, będzie mieć więcej goryczki i straci swój delikatny urok. Jest to dla mnie pewnego rodzaju przeciwieństwo, bo to właśnie od gorzkiej, lekko cierpkiej herbaty oczekiwałabym pobudzenia, a od delikatnej wyciszenia.

Parzenie zielonej herbaty na pobudzenie

Aby zaparzyć zieloną herbatę na pobudzenie, liście z wody wyjmij po 2-3 minutach. Po tym czasie w herbacie zaczną zachodzić reakcje chemiczne, które zwiążą teninę z garbnikami i jej energetyczne możliwości znikną. Teina zamiast zadziałać na Ciebie, zostanie spożytkowana w inny sposób (czy też raczej zneutralizowana). Bez sensu!

Tak zaparzonej herbaty nie pij przed snem. Tenina w herbacie działa długo i długo utrzymuje się w organizmie. To dobry pomysł na rozruch w trakcie dnia, jednak przed snem wybierz coś innego.

Jeśli potrzebujesz silnego zastrzyku siły, nasyp więcej liści. Nie wydłużaj parzenia, bo nie przyniesie to efektu. Ta wskazówka dotyczy każdej herbaty, nie tylko zielonej.

Moc herbaty kryje się w ilości suszu, a nie w długości parzenia!

jak parzyć zieloną herbatę

Parzenie zielonej herbaty na uspokojenie

Gdy potrzebujesz spokojnego popołudnia ze swoją ulubioną zieloną herbatą, wystarczy, że wydłużysz parzenie do 4 minut. Nic nie stoi na przeszkodzie, by liście potrzymać w wodzie dłużej, jednak z każdą minutą będzie ona coraz bardziej goryczkowa. Nawet jeśli to smakowa herbata, dodatki mogą się nie przebić przez smak przeparzonej herbaty. Nie o to przecież chodzi.

Czy wylewać pierwsze parzenie herbaty?

Spotkałaś się z takim poglądem? Niektórzy doradzają, by liście zielonej herbaty zalać na kilkanaście sekund wodą i szybko ją wylać. Moim zdaniem nie jest to konieczne i spokojnie możesz pić herbatę z pierwszego parzenia. Nie utrudniajmy, już i tak wymagającego uwagi, procesu parzenia. To ma być przyjemność! Wylanie pierwszego parzenia nic nie daje, oprócz dodatkowej czynności.

Ile suszu użyć do parzenia?

Najlepiej zacznij od tego, co proponuje producent. Zazwyczaj to jest 1,5-2 łyżeczki na kubek wody. Herbaty z dodatkami możesz dać w większej ilości. A tych z najwyższej półki powinna wystarczyć nawet łyżeczka. Po prostu próbuj i szukaj swojego smaku.

belka-graymoka

To wszystko to wskazówki, od których możesz zacząć, by potem samodzielnie kształtować swoją przygodę ze smakiem zielonej herbaty. Każdy ze składników parzenia dobierz do siebie metodą eksperymentów. Może lepiej dać więcej suszu i krócej parzyć? A może wręcz odwrotnie? Nikt nie zna Twoich kubków smakowych lepiej niż Ty sama, dlatego po opanowaniu „podręcznikowej” wersji, spróbuj zabawić się w herbacianego kipera! W końcu to Tobie ma smakować i przynosić radość.

  • Lubię zieloną herbatę, ale nie celebruję aż tak parzenia, bo widocznie nie jestem koneserką ;)

    • Ja też nie celebruję, ale zaparzona w poprawny sposób jest smaczniejsza :). Celebrować mogę dopiero picie. Chociaż i tak nie chodzi o samo picie, ale o całą chwilę – relaks, spokój, książka, przytulanie do męża :).

  • a czy parzenie zielonej herbaty może być trudne???

    • Dla mnie jest, bo nigdy nie mogę dopilnować momentu włożenia herbaty do wody :D. A jak włożę w złym, to mi nie smakuje :).

  • Marzena Kud

    Bardzo tu przyjemnie u Ciebie:)

  • Zielona herbata, chyba moja ulubiona ;)